Wednesday, January 11, 2017

NEW YEAR, NEW POSSIBILITIES?


Witam Was serdecznie! Jest to mój pierwszy wpis w Nowym Roku, zatem pierwsze, co chciałabym uczynić, to życzyć Wam wszystkiego dobrego! Mam nadzieję, że najbliższe niespełna dwanaście miesięcy spędzicie w spokoju ducha, wśród osób bliskich Waszemu sercu, czując się spełnionym w każdym możliwym aspekcie życia!

Co roku słyszymy te same hasła, puste obietnice i postanowienia. Wraz z przyjściem Nowego Roku, zaczynamy wielki festiwal okłamywania samych siebie. Wszystkim dookoła wydaje się, że wraz z zawieszeniem nowiutkiego kalendarza na ścianie (lub automatycznego przestawienia się daty w telefonie, nie wnikam), rozpoczynamy nowe życie. Zapominamy o błędach. Dostajemy do zapisania czystą kartę. Jesteśmy panami swojego życia i nie ma dla nas absolutnie żadnej przeszkody, jakiej nie bylibyśmy w stanie  przeskoczyć (...) Cóż, istnieje wiele postanowień możliwych do zrealizowania, jednakże są to tylko i wyłącznie pozory, jakie tworzymy, aby wyzbyć się negatywnego myślenia. Prawda jest nieco bardziej bolesna: nie zmienisz nic. Kompletnie. Zero. Będziesz zupełnie takim samym człowiekiem, z takimi samymi wartościami i zachowaniami. Dzieje się tak, gdyż Nowy Rok nie jest wyznacznikiem Twoich ambicji. Nie on jest Twoim ratunkiem i jedyną możliwością. Jeżeli w poprzednich miesiącach tudzież latach poddawałeś się, tym razem nie licz na cud, który spadnie na Ciebie niczym grom z jasnego Nieba. Gdy rzeczywiście pragniesz zmian, będziesz do nich dążyć nieustannie, nie tylko "od wielkiego dzwonu", którego unaocznieniem są wcześniej wspomniane "postanowienia noworoczne". Nie wcielisz w swoje życie żadnych zmian ot tak, po pstryknięciu palcem...Nie schudniesz 20kg w miesiąc. Nie znajdziesz męża w godzinę. Nie zostaniesz cenionym lekarzem, aktorem, muzykiem, czy architektem w pół roku. Nie przyzwyczaisz również organizmu, do dań wegańskich, jeśli dawniej byłeś zdeklarowanym mięsożercą (...)